Al Jarreau - kolejny wokalista nas zostawia

Al Jarreau zmarł dziś w Los Angeles o 5:30 rano czasu lokalnego. Przeżył 76 lat, pozostawił 16 albumów studyjnych, z których pierwszy, "We Got By", nagrał dość późno, bo w wieku 35 lat.

Alwin Lopez Jarreau miał swój charakterystyczny, od razu rozpoznawalny styl. Lubił eksperymentować nie tylko melodycznie, ale przede wszystkim rytmicznie, co wynikało z jego muzykalności, ogromnej wiedzy muzycznej, wyczucia stylu i miłości do muzyki.
Koncertował do końca, przerwał dopiero na kilka dni przed śmiercią. Lekarze zdiagnozowali u muzyka wyczerpanie organizmu.


Al Jarreau zdobył aż siedem statuetek Grammy w trzech kategoriach - jazz, R&B i pop. Był wszechstronny i otwarty na muzykę bez kategoryzowania i zamykania się w jednym gatunku.

Należał do pokolenia, które czuło się w obowiązku umieć coś więcej, niż tylko odśpiewać tekst. Dawał ludziom radość, ale prezentował też niebywały kunszt, precyzję i technikę.

Al Jarreau był wokalistą, którego bez zawahania można nazwać muzykiem.





Trwa ładowanie komentarzy...